Ciekawa ekskursja

19. listopadu 2008, 14:30

 

Niezwykle ciekawe dopołudnie spędziliśmy w piątek 14. 11. 2008, kiedy to pan dyrektor zaprowadził nas do małego gródeckiego przedsiębiorstwa pana Oto Mruzka - garbiarni skór.

W tym mini zakładzie produkcyjnym właściciel pokazał nam cały proces wyprawiania zwierzęcych skór. Tu przekonaliśmy się, że to nie takie proste. Zanim powstanie przyjemna, ciepła i delikatna skórka, musi ona przejść kilka skomplikowanych operacji. Najpierw skraca się włos i brudną, surową skórę trzeba kilka razy wyprać w różnych roztworach. Następnie skóry impregnuje się specjalnym olejem, by zbytnio nie wyschły. Potem jakiś czas odpoczywają a później czeka ich właściwe garbowanie z obu stron.Tę operację robi się na takich dużych maszynach, które skórom przywracają miękkość a zarazem sprawiają, że są pewne i jakościowe. Ogromny rotujący bęben wypełniony bukowymi trocinami kręci się osiem godzin, by skóry jeszcze raz wyczyścić. No i jeszcze dwa zabiegi - czesanie i ostateczne strzyżenie. Ciężka robota, ale jakie piękne! Na koniec pan Mruzek pokazał nam cały arsenał gotowych do ekspedycji skór: owcze, kozie, z lisów, z borsuka, królicze, z jeleni, dzików, kun leśnych , szynszyl, a absolutnym rarytasem była skóra z szopa - zwierzęcia, które pochodzi z północy a coraz częściej zagląda w nasze strony. Kilku z nas wyraziło chęć kupna jakiejś skórki, ale właściciel powiediał, że tego nie można kupić, bo cała robota jest na zamówienie. No szkoda, albo może nie, przecież najładniejsze futro znajduje się na żywym zwierzątku.

Uczniowie 3, 4 i 5 klasy PSP Gródek